Praca – poważna czy wesoła odsłona pracownika?
Wbrew pozorom praca nie musi być odbierana stuprocentowo poważnie i dorośle, zdarzają się bowiem sytuacje, w których po prostu trudno powagę zachować. Śmieszne sytuacje i zdarzenia, żarty czy wspólna zabawa i dobrze spędzony czas są na porządku dziennym w wielu polskich firmach i zakładach, których pracownicy świetnie się dogadują i szanują wzajemnie.
Także naukowe badania potwierdzają, że praca w warunkach pozytywnej i przyjaznej atmosfery jest o wiele wydajniejsza ekonomicznie niż ta, która odbywa się pod presją lub nawet przymusem. Dlatego wielu pracodawców dba właśnie o ową dobrą atmosferę.
Niewielu jednak pracodawców ma możliwość usłyszenia naprawdę nieprawdopodobnie śmiesznych wymówek pracowników na to, dlaczego przykładowo się spóźnili, dlaczego muszą wcześniej wyjść lub czemu ich praca została wykonana niestarannie.
Naprawdę – wyobraźnia ludzi na tym polu potrafi zaskakiwać nawet ich samych. Jednym z przykładów może być pracownik firmy transportowej, który nie dowiózł przesyłki na czas bo... musiał zastosować sztuczne oddychanie potrąconej przez kogoś innego sarnie!
Znalezienie odpowiedniego wytłumaczenia dla szefa nie jest proste, ale jednak powinno mieścić się w jakichś granicach rozsądku, czego niestety (albo na szczęście) wielu Polakom brakuje.
Niewyobrażalnie wielka jest wyobraźnia pracowników, jednak jeszcze większe mogą być tego konsekwencje – pracownicy tacy za liczne kłamstwa i spóźnienia często są z pracy po prostu zwalniani jako niekompetentni i nieodpowiedzialni.