Lenistwo czy faktyczny brak odpowiedniej pracy?
Praca powoli staje się istnym substytutem stałości i stabilności finansowej i chociaż przekonanie to nie jest całkowicie błędne, to istnieją jednak pewnie czynniki, które temu przeczą. Praca mało płatna w żaden sposób nie może być utożsamiana z bezpieczeństwem finansowym i zapewnieniem sobie godnej przyszłości, a już na pewno nie spowoduje, że i teraźniejszość będzie właśnie taka.
Wbrew przekonaniu, że pieniądze szczęścia nie dają, to właśnie one w dużym stopniu zapewniają człowiekowi godne życie a nierzadko przeżycie w ogóle. Praca zatem, jakkolwiek przez wielu utożsamiana właśnie ze stabilnością, nie zawsze stabilność oznacza.
Wciąż jednak, mimo iż sytuacja gospodarcza i rynkowa na świecie do tego nie skłania, istnieje na polu pracy bardzo wielka wybredność pracowników, którzy z uporem szukają pracy idealnej, dobrze płatnej, wymarzonej. Niekiedy dochodzi do sytuacji, że człowiek taki, chociaż w sile wieku i w pełni do danego zawodu przystosowany, pozostaje nawet kilka lat na zasiłku dla bezrobotnych, bo zwyczajnie nie chce mu się pracować, woli za to brać pieniądze całkowicie za nic – może tylko za lenistwo i nic nierobienie.
Wbrew pozorom rynek pracy jest pełen ofert, chociaż w większości są one mało korzystne i opłacalne dla ewentualnych pracowników. Pracodawcy więc zamiast zabiegać o wykwalifikowaną kadrę, wolą zatrudniać ludzi na czarno, zwykle imigrantów lub ludzi ze wsi i mniejszych miasteczek – efekt wykonanej pracy jest ten sam a koszty wypłacanych płac o wiele mniejsze.