Wstyd czy duma – problem hierarchii zawodów

Trudno odmówić racji powiedzeniu, że żadna praca nie hańbi. Uniwersalne, społecznie poprawne, mimo że zaczyna nabierać cech stereotypu, to wciąż pozostaje ważne. Ważna jest również każda praca – niezależnie od tego, jaka by ona nie było i gdzie znajdowała się w pracowniczej hierarchii. Nie od pracy zależy bowiem wartość człowieka, co sądzą niektórzy, ale od samego człowieka.

Wciąż jednak dane zawody utożsamiane są z daną grupą społeczną, chociaż utożsamianie to jest całkowicie błędne. Praca nie stanowi w żaden sposób o tym, gdzie znajduje się człowiek w hierarchii społecznej, tak jak o pracy nie stanowi ona sama, ale to, jak jest wykonywana: uczciwie, dokładnie i kompetentnie, czy wręcz przeciwnie, bo niestarannie,. Nieodpowiedzialnie i bez żadnych starań.

To natomiast jest bardzo ważne dla pracodawcy, który właśnie po efektach pracy i po tym, jak jest wykonywana, ocenia pracownika, decydując o jego awansie bądź zwolnieniu. System taki działa bardzo dobrze w mniejszych firmach, gdzie praca może być obserwowana i nadzorowana osobiście przez pracodawcę. Większe korporacje mają zwykle odpowiednie osoby z grupy administracyjnej, które dbają o ty, by pracownicy wykonywali zajęcia im powierzone uczciwie i starannie, bez szkody dla firmy.

Mimo więc braku prawdy w ocenianiu ludzi po tym, jaką pracę wykonują, stereotyp ten trzyma się bardzo mocno – co świadczy o niedojrzałości ludzi, którzy wydają takie opinie i braku ich doświadczenia w ocenianiu innych, zapominając o prawdzie starego powiedzenia: żadna praca nie hańbi.